Po wielu miesiącach nieobecności na blogu postanowiłam wrócić. Na razie chcę się skupić przede wszystkim na makijażach, a później zobaczymy. Mam cichą nadzieję, że zechcecie jeszcze od czasu do czasu do mnie zaglądać :)
Dzisiaj chcę Wam pokazać makijaż, który miał być nieco inny, ale jak to zwykle bywa w trakcie jego robienia moja koncepcja nieco się zmieniła i zamiast brązu jest czerń, a do mięty (która miała być solo) dodałam inne niebieskości i wyszło mi coś na kształt turkusowego smokye eyes :) Kolory niekoniecznie lubiane, bo zwykle uważane za nieco tandetne i kiczowate (szczególnie na powiece) mnie od dawien dawna bardzo się podobają i uważam, że są cudowne !!! Zresztą zobaczcie same :)
I wersja z rozpuszczonymi włosami, pomadką w cieplejszym kolorze na ustach i rozmarzoną miną (taką trochę nie w moim stylu :)
Oko z bliska :
Jak Wam się podoba taki makijaż ???
Buziaki :**