Hej Kochani :)
Dzisiaj zapraszam Was na makijaż (znowu taki zwykły dzienniak), który zrobiłam przy użyciu mojego ulubionego cienia z Maca. Jest to jeden z tych kolorów, który ciężko jednoznacznie określić. Cień ma jasno-szary odcień, który delikatnie połyskuje na różowo, kolor nazywa się Vex i ma wykończeniu Frost. Polecam go szczególnie tym z Was, które mają jasną karnację i zielonkawe oczy :)
Zobaczcie jak mi to wyszło :)
Kosmetyki, które użyłam :
Twarz:
1. Podkład Make Up For Ever HD w kolorze N115
2. Puder Maybelline Dream Mat w kolorze 03 Golden Beige
3. Róż Kryolan dla GB
4. Rozświetlacz MAC Soft and Gentle
Oczy:
1. Baza Cashmere
2. MAC VEX (cała powieka ruchoma)
3. Brązowy, matowy cień z paletki Naked 2 (załamanie powieki i ok 1/3 dolnej powieki)
4. Kącik wewnętrzny rozświetliłam cieniem z MAC PHLOOF!
5. Kreskę zrobiłam szarym cieniem w kremie Maybelline i na nią nałożyłam grafitowy cień z Inglota
6. Czarny tusz Loreal Volume Million Lashes
Brwi:
1.Kredka do brwi Inglot nr 511
2. Żel do brwi elf
Usta:
Różowy błyszczyk Eveline
Co myślicie o takim dzienniaku ? :)
Buziaki :*
piątek, 1 marca 2013
środa, 27 lutego 2013
Zapasy uzupełnione :)
Hej Kochani :)
Dzisiaj pokażę Wam moje ostatnie, nieduże zakupy apteczne. Nie ma tego wiele, bo większość rzeczy chomikuję na bieżąco i po prostu wszystko mam :) Ostatnio jednak wykończyłam moje dwa ulubione szampony, które używam naprzemiennie i nie wyobrażam już sobie bez nich pielęgnacji moich włosów. Dodatkowo już od długiego czasu "chodził za mną" dobrze mi znany krem pod oczy Avene Ystheal +. A ponieważ był w zestawie to jakoś nie mogłam mu się oprzeć :D
Szampony i krem kupiłam w aptece Internetowej : http://www.aptekaslonik.pl/ . Kupuję tam od wielu lat. Apteka jest sprawdzona, a ceny bardzo konkurencyjne, więc polecam Wam tam od czasu do czasu zaglądać :) (promocje też maja bardzo interesujące)
LRP Kerium szampon na łupież tłusty (wersja lżejsza) - 48,62 zł
Emolium Szampon nawilżający - 24,84 zł
Avene Ystheal Krem pod oczy 15 ml plus w prezencie woda termalna 150 ml i płyn micelarny 50 ml - 67,98 zł
Na koniec coś pachnącego :D Moje przeurocze tarty mmmm... Na zdjęciu jest 9 szt, bo jedna właśnie umila mi pisanie tego posta :) Miałam na nie chrapkę już od bardzo dawna, ale jakoś zawsze zwlekałam z ich zamówieniem. Jedna z Was dała znać o promocji i wtedy się skusiłam. Kupiłam 10 szt za nieco poniżej 50 zł wraz z darmową wysyłką.
Myślę, że w niedługim czasie pojawi się recenzja kremu z Avene, bo jak na razie jest to najlepiej działający krem na moją skórę wokół oczu (to jest moje 3 opakowanie).
Znacie ten krem lub któryś z szamponów? Piszcie też, jakie są Wasze ulubione zapachy przesłodkich tart :D
Buziaki :*
Dzisiaj pokażę Wam moje ostatnie, nieduże zakupy apteczne. Nie ma tego wiele, bo większość rzeczy chomikuję na bieżąco i po prostu wszystko mam :) Ostatnio jednak wykończyłam moje dwa ulubione szampony, które używam naprzemiennie i nie wyobrażam już sobie bez nich pielęgnacji moich włosów. Dodatkowo już od długiego czasu "chodził za mną" dobrze mi znany krem pod oczy Avene Ystheal +. A ponieważ był w zestawie to jakoś nie mogłam mu się oprzeć :D
Szampony i krem kupiłam w aptece Internetowej : http://www.aptekaslonik.pl/ . Kupuję tam od wielu lat. Apteka jest sprawdzona, a ceny bardzo konkurencyjne, więc polecam Wam tam od czasu do czasu zaglądać :) (promocje też maja bardzo interesujące)
LRP Kerium szampon na łupież tłusty (wersja lżejsza) - 48,62 zł
Emolium Szampon nawilżający - 24,84 zł
Avene Ystheal Krem pod oczy 15 ml plus w prezencie woda termalna 150 ml i płyn micelarny 50 ml - 67,98 zł
Na koniec coś pachnącego :D Moje przeurocze tarty mmmm... Na zdjęciu jest 9 szt, bo jedna właśnie umila mi pisanie tego posta :) Miałam na nie chrapkę już od bardzo dawna, ale jakoś zawsze zwlekałam z ich zamówieniem. Jedna z Was dała znać o promocji i wtedy się skusiłam. Kupiłam 10 szt za nieco poniżej 50 zł wraz z darmową wysyłką.
Myślę, że w niedługim czasie pojawi się recenzja kremu z Avene, bo jak na razie jest to najlepiej działający krem na moją skórę wokół oczu (to jest moje 3 opakowanie).
Znacie ten krem lub któryś z szamponów? Piszcie też, jakie są Wasze ulubione zapachy przesłodkich tart :D
Buziaki :*
niedziela, 24 lutego 2013
Makijaż dzienny z turkusową kreską :)
Hej Kochani !!!
W końcu przychodzę do Was z nowym makijażem. Straszelnie się cieszę z tego powodu, bo już
bardzo tęskniłam za robieniem takich wpisów :). Miałam małe problemy z ustami, wyglądały mało wyjściowo i wolałam
Was nimi nie straszyć.
Makijaż na dzisiaj opiera się na kresce (czyli standardowo :),
jednak nie jest ona w klasycznym kolorze, tylko w energetycznym turkusowym
odcieniu. Jest to kolor, który pokochałam całym sercem, bo sprawia, że moja
twarz wygląda na wypoczętą, a oczy są jakieś takie wyraźniejsze i weselsze
(bynajmniej mnie się tak wydaje).W życiu
bym nie pomyślała, że taki kolor się u mnie sprawdzi i tutaj pokłony należą się
koleżance z kursu, która chyba jako pierwsza wymalowała mi w ten sposób oko :). Nie wiem czy Wam już
to pisałam, ale takie kursy super, również z tego powodu, że każda z nas
malując się przez całe życie popada w jakąś tam makijażową rutynę (chodzi mi nie
tylko o sposób malowania, ale również o kolory), a czasami po oddaniu się w
czyjeś ręce stwierdzamy, że coś o czym zawsze myslałbyśmy, że do nas nie pasuje,
okazuje się strzałem w dziesiątkę :) Z tym kolorem u mnie było podobnie…
Zresztą same oceńcie (oczywiście światło pozostawia wiele do życzenia, ale z dzisiejszą pogodą nic lepszego
nie udało mi się cyknąć) :
Zbliżenie na oko:
Kosmetyki, które użyłam:
Twarz:
1. Podkład
Make Up For Ever HD w kolorze N115
2. Puder
Maybelline Dream Mat w kolorze 03 Golden Beige
3. Róż
Kryolan for GlossyBox
Oczy:
1. Baza Cashmere
2. Matowy,cielisty
cień Inglot nr 353 (cała powieka)
3. MAC Satin Taupe (załamanie i 1/3 dolnej powieki)
4. Kącik wewnętrzny rozświetliłam cieniem z MACa (niestety
nie wiem jaki to nr )
5. Kreska z
Essence Long lasting nr 12
6. Czarny tusz
Loreal Volume Million Lashes
Brwi:
1.Kredka do brwi Inglot nr 511
2. Żel do brwi elf
Usta :
Naturalne plus warstwa balsamu Tisane :D
Co myślicie o makijażu i takiej kolorowej kresce na oku?
Buziaki :*
piątek, 22 lutego 2013
Z wizytą w drogerii :)
Witajcie Kochani :)
Dzisiaj znowu wpis z serii chwalipięckich, czyli ostatnie
kosmetyczne zakupy :) Kilka dni temu zaglądnęłam do małej
osiedlowej drogerii i troche rzeczy przygarnęłam. W ogóle jestem totalnie
zakochana w takich małych (tylko powierzchniowo;) sklepikach kosmetycznych. Tak
naprawdę kosmetyków wszelkiej maści jest od groma i na każdym kroku wynajduje
się jakieś nowe cudeńka! Człowiek może się poczuć jak prawdziwy odkrywca :D
Tak więc zaopatrzyłam się w kilka lakierów do paznokci z
Golden Rose. Wg mnie jakość do ceny jest
super. Wszystkie lakiery leżały w
ogromnym plastikowym pojemniku, więc radocha z wygrzebywania coraz to innych
kolorów była wielka.
Znalazłam trzy brokaty GR Jolly Jewel w odcieniu 106, 103, 114 (cena każdego z nich to 10,99). Wcześniej widziałam je na kilku blogach i
bardzo mi się podobały. Na pewno nie będę ich nosić na wszystkich paznokciach,
bo są bardzo świecące i rzucają się w oczy. Planuję używać je jako akcent
tylko na jednym paznokciu.
Kolejne trzy lakiery są z serii Paris i wszystkie są w tej
samie gamie kolorystycznej. Chyba pokuszę się o używanie każdego na innym palcu
z dodatkiem jakiś dwóch nudziaków, tak żeby powstał paznokciowy gradient :D
Nr kolorów od lewej : 94, 247, 83 (cena każdego to 4,99 zł).
Zdjęcie bez lampy:
Zdjęcie z lampą:
Kolejne trzy rzeczy to kosmetyki makijażowe. Skusiłam się na
dwa żelowe eyelinery z Rimmela w kolorze
czarnym i brązowym. Niedawno miałam okazję wypróbować ten w kolorze czarnym i
bardzo mi się spodobał, zarówno żel jak i dosyć dobry pędzelek, który jest do niego
dołączony. Każdy z nich kosztował ok. 22 zł.
Kupiłam również paletkę Inglota w kolorze 39. Jest to zestaw trzech
cieni (biały, szary i ciemny grafit) o perłowym wykończeniu. Wiem na pewno, że
nie będę ich używać razem, bo dają
niesamowity błysk na oku, co wg mnie jest mało eleganckie. Dlatego na pewno
będę ich używać w towarzystwie matowych i satynowych cieni.
I tak sobie myślę, że ze względu na stale rosnącą miłość do lakierów wzrośnie
liczba wpisów z prezentacją moich pazurków :)
Buziaki :*
środa, 20 lutego 2013
Lakier Golden Rose nr 107.
Witajcie :)
Jak już kiedyś Wam wspominałam, dwa tygodnie temu kupiłam
swoje pierwsze dwa lakiery z Golden Rose (wiem, wiem w niektórych kwestiach
jestem nieźle zacofana : ) Ostatnio dokupiłam
jeszcze kilka i na dzień dzisiejszy moja kolekcja lakierów
GR prezentuje się już całkiem znośnie (przynajmniej mnie się tak wydaje).
Dzisiaj pokażę Wam
lakier o nr 107. Jest on w ciemno-granatowy kolorze, a na paznokciach wychodzi praktycznie czarny z przepiękną
granatową poświatą. I z tego powodu, że
jest to odcień bardzo ciemny pewnie użyję go jeszcze kilka razy i zapewne pójdzie w
odstawkę na czas wiosny i lata, bo w tym okresie wolę używać nieco lżejsze kolory.
Nałożyłam dwie warstwy lakieru, standardowo z odżywką Sally Hansen i
Top Coat-em z OPI. Miałam go na
paznokciach dwa dni i w tym czasie bardzo ładnie się prezentował (dzisiaj już
go zmyłam, bo będę testować kolejne odcienie od GR : ). Jedyne co zauważyłam to, że dość szybko ściera
się z końcówek paznokci…
A tak wyglądają pazurki nim pomalowane :
No i co o nim myślicie? Fajny, czy raczej nie ? Polecacie jakieś konkretne kolory lakierów GR?
Buziaki :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)