Hej Kochani :)
Dzisiaj po raz kolejny pozanudzam Was swoimi malunkami :) Tym razem w roli głównej Natalia, która jest przepiękną i mega energetyczną osobą. Jeszcze przed sesją napisała, że chciałaby mocny makijaż oczu. Pooglądałam sobie jej zdjęcia i stwierdziłam, że chyba właśnie przyszedł czas na przepiękny i pewnie wszystkim Wam znany cień C'mon Chameleon' od Catrice. Cień jest wg mnie identyczny jak cień z MACa Club i niczym się od niego nie różni no może poza marka i ceną :)
Makijaż oka robiłam wg schematu, który pokazała mi pewna doświadczona wizażystka na jednym z kursów. Czyli miękka kredka, nałożona u nasady rzęs i w kąciku w ramach przedłużenia oka jest rozcierana do góry aż do uzyskania przejścia koloru w jasną szarość. Następnie na tak roztartą kredkę nakładamy zaczynając od lini rzęs czarny cień (u mnie zielony Catrice) i rozcieramy do góry. U Natali specjalnie zostawiłam wyraźnieszy kontur powyżej załamania,żeby makijażowi nadać bardziej rockowy styl. Wiem, że jest wiele metod malowania smoky eyes, jednak dla mnie ten jest nafajniejszy i chyba w gruncie rzeczy najprostszy :)
Zobaczcie jak wyszła całość :
I jak Wam się podoba całość ? Znacie ten cień od Catrice ?
Dodatkowo zapraszam Was na mojego facebooka, który na razie "raczkuje", ale mam zamiar porządnie go rozbudować w najblizszym czasie :) Makeup by Kaja
Buziaki :*
wtorek, 9 kwietnia 2013
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Sesja z Olą :)
Hej Kochani :)
Dzisiaj zapraszam Was do oglądnięcia mojego kolejnego makijażowego pomysłu :) Dla Oli miałam zaplanowany nieco inny makijaż, jednak po ogladnięciu ubrań w których miała wystąpić na sesji zmieniłam koncepcje kolorystyczną i zmalowałam jej oczko w moich ulubionych kolorach tyrkusowych :) Zresztą uroda modelki wręcz się o niego prosiła !!!
2. Puder Skin Food Peach Sake Silky Finish Powder
Oczy:
1. Paint Pot MAC Painterly
3. Turkusowy cień Inglot nr 317 na całą powiekę ruchomą
4. Kącik zewnętrzny, załamanie i całe kocie wyciągnięcie zrobiłam ciemno-turkusowym cieniem z paletki Sleek Ultra Matts V2
5. Rzęsy wytuszowane Clinique High Impact Mascara
Brwi:
Cień do brwi z Inglota nr 567
Dzisiaj zapraszam Was do oglądnięcia mojego kolejnego makijażowego pomysłu :) Dla Oli miałam zaplanowany nieco inny makijaż, jednak po ogladnięciu ubrań w których miała wystąpić na sesji zmieniłam koncepcje kolorystyczną i zmalowałam jej oczko w moich ulubionych kolorach tyrkusowych :) Zresztą uroda modelki wręcz się o niego prosiła !!!
Kosmetyki, które użyłam :
Twarz:
1. Podkład Bourjois Healthy mix w kolorze 532. Puder Skin Food Peach Sake Silky Finish Powder
3. Róż Kryolan for GlossyBox
4. Bronzer MAC Deep Dark
5. Rozświetlacz Soft and Gentle
Oczy:
1. Paint Pot MAC Painterly
2. MAC Vanilla do rozświetlenia kącika wewnetrznego
3. Matowy cień Inglot 353 na 1/3 wewnętrznej powieki i pod łuk brwiowy3. Turkusowy cień Inglot nr 317 na całą powiekę ruchomą
4. Kącik zewnętrzny, załamanie i całe kocie wyciągnięcie zrobiłam ciemno-turkusowym cieniem z paletki Sleek Ultra Matts V2
5. Rzęsy wytuszowane Clinique High Impact Mascara
Brwi:
Cień do brwi z Inglota nr 567
Usta :
Pomadka z Inglota w formie wkładu nr 51
Makijaż wydaje się w miarę prosty, jednak jest w całości wykonany matowymi cieniami i dodatkowo wymagający sporej precyzji przy namalowaniu kociego wydłużenia :) I powiem Wam, że przy oczach to się nieźle namachałam !!! :)
Co myślicie o tym makijażu ?
Buziaki :*
sobota, 6 kwietnia 2013
Essie Russian Roulette:)
Hej Kochani :)
Dzisiaj przedstawię Wam klasykę od Essie, czyli przepiękny, czerwony lakier w odcieniu Russian Roulette (nr 61). Zacznę od tego, że wybrałam się do Douglasa po wychwalany na youtube lacquered up, niestety nie było go, a ja chciałam koniecznie wyjść z czerwonym Essie. Poprosiłam o próbnik i stwierdziła, że Russian Roulette, który jest dostępny również bardzo mi się podoba :) I tak oto czerwień od Essie trafiła do mojej lakierowej kolekcji :)
Od razu jednak zaznaczę, że kolor w rzeczywistości trochę różni się od tych na zdjęciach i jak tylko wyjdzie słoneczko i poprawi się nieco pogoda to uzupełnię wpis o lepszej jakości zdjęcia. Zobaczcie jak wygląda na moich pazurkach :
I moi aktualni, lakierowi pomocnicy :)
Znacie ten lakier ? Polecacie jakieś wiosenne kolory od Essie ?
Buziaki :*
Dzisiaj przedstawię Wam klasykę od Essie, czyli przepiękny, czerwony lakier w odcieniu Russian Roulette (nr 61). Zacznę od tego, że wybrałam się do Douglasa po wychwalany na youtube lacquered up, niestety nie było go, a ja chciałam koniecznie wyjść z czerwonym Essie. Poprosiłam o próbnik i stwierdziła, że Russian Roulette, który jest dostępny również bardzo mi się podoba :) I tak oto czerwień od Essie trafiła do mojej lakierowej kolekcji :)
Od razu jednak zaznaczę, że kolor w rzeczywistości trochę różni się od tych na zdjęciach i jak tylko wyjdzie słoneczko i poprawi się nieco pogoda to uzupełnię wpis o lepszej jakości zdjęcia. Zobaczcie jak wygląda na moich pazurkach :
I moi aktualni, lakierowi pomocnicy :)
Znacie ten lakier ? Polecacie jakieś wiosenne kolory od Essie ?
Buziaki :*
środa, 3 kwietnia 2013
Nowy, przenośny kuferek :)
Hej Kochani :)
Ostatnimi czasy zaczęłam malować nowe twarze i co za tym idzie jeździć na sesje. Kiedyś pokazywałam Wam duży kufer na kosmetyki, w którym nadal je przechowuję. Jednak kompletnie nie nadaje się do przewożenia , bo po prostu jest za ciężki i za duży. Już sam w sobie sporo waży, a jak doładuję go całą swoją kolorówką to jestem w stanie go co najwyżej podnieść i przenieść góra kilka metrów. Potrzebowałam czegoś lekkiego, pojemnego z dużą ilością kieszonek i przegródek. Z pomocą przyszło mi jak zwykle allegro, gdzie znajdziemy absolutnie wszystko :) Swój nowy kuferek wygrałam w aukcji za 69 zł plus przesyłka. Zakup okazał się trafiony, a kuferek spełnia się nie tylko w roli pomocnika sesyjnego, ale również jest idealny na podróż.
A teraz kilka informacji technicznych :)
Jest to wyrób firmy BODENSCHATZ. Wykonany jest z tworzywa i dodatkowo ma skórzane wstawki. Jego wymiary to 36cm x 25cm x 17cm. Kuferek posiada jedną główną komorę plus dwie, znajdujące się z przodu i z tyłu. Główna kieszeń jest podzielona na 2 części. Na bokach każdej z nich są przegródki na zamek, na środku 1 kieszonka szybkiego dostępu, a na usztywnianej ściance środkowej mamy organizer gumkowy. Ta duża ilość kieszonek i przegródek pozwala na dobrą organizację całego makijażu, a ja przynajmniej wiem co i gdzie mam :) Dodatkowo wykonanie jest wręcz perfekcyjne, a skórzane wstawki cudnie pachną.
Co o nim myślicie ? Ja biorąc pod uwagę to za ile go kupiłam, jestem bardzo, bardzo zadowolona.
Buziaki :*
Ostatnimi czasy zaczęłam malować nowe twarze i co za tym idzie jeździć na sesje. Kiedyś pokazywałam Wam duży kufer na kosmetyki, w którym nadal je przechowuję. Jednak kompletnie nie nadaje się do przewożenia , bo po prostu jest za ciężki i za duży. Już sam w sobie sporo waży, a jak doładuję go całą swoją kolorówką to jestem w stanie go co najwyżej podnieść i przenieść góra kilka metrów. Potrzebowałam czegoś lekkiego, pojemnego z dużą ilością kieszonek i przegródek. Z pomocą przyszło mi jak zwykle allegro, gdzie znajdziemy absolutnie wszystko :) Swój nowy kuferek wygrałam w aukcji za 69 zł plus przesyłka. Zakup okazał się trafiony, a kuferek spełnia się nie tylko w roli pomocnika sesyjnego, ale również jest idealny na podróż.
A teraz kilka informacji technicznych :)
Jest to wyrób firmy BODENSCHATZ. Wykonany jest z tworzywa i dodatkowo ma skórzane wstawki. Jego wymiary to 36cm x 25cm x 17cm. Kuferek posiada jedną główną komorę plus dwie, znajdujące się z przodu i z tyłu. Główna kieszeń jest podzielona na 2 części. Na bokach każdej z nich są przegródki na zamek, na środku 1 kieszonka szybkiego dostępu, a na usztywnianej ściance środkowej mamy organizer gumkowy. Ta duża ilość kieszonek i przegródek pozwala na dobrą organizację całego makijażu, a ja przynajmniej wiem co i gdzie mam :) Dodatkowo wykonanie jest wręcz perfekcyjne, a skórzane wstawki cudnie pachną.
Co o nim myślicie ? Ja biorąc pod uwagę to za ile go kupiłam, jestem bardzo, bardzo zadowolona.
Buziaki :*
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Sałatka ziemniaczana inaczej :)
Hej Kochani :)
Święta, święta i po świętach... Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze po takim obżarstwie, planuję przynajmniej przez tydzień jeść zdrowo i w miarę lekko. Tym razem jednak wraz z nadejściem wiosny (o ile w końcu do nas zawita) obiecałam sobie przejść przez detoks słodyczowy !!!
W związku z tym będę się skupiać na dobrym, pełnowartościowym jedzeniu. Będę "kręcić" warzywno-owocowe soki i shake :) I jeść sałatki różniaste, i te lżejsze i te nieco cięższe.
Dzisiaj sałatka z tych nieco cięższych, ale za to jaka pyszna !!! :) Przepis w większości pochodzi z książki Jamie Oliver "Gotuj z Olivierem", ale została nieco zmodyfikowana przez mojego M. Lubię to w sałatkach, że zawsze można ją dostosować do własnych preferencji :)
Co potrzebujemy na przygotowanie 2 porcji :
1. Ok. 350 g ugotowanych, małych ziemniaków (nie obranych, tylko dokładnie oskrobanych)
2. 12 plasterków (po 6 na porcje) breasaoli lub szynki parmeńskiej
3. Dwie garstki pomidorków koktajlowych pokrojonych na ćwiartki
4. Ok 100-120 g sera pleśniowego camembert lub innego pokrojonego na niewielkie kawałki. Zastosujcie taki ser pleśniowy jaki lubicie najbardziej.
5. Kilka listków selera naciowego plus jedna łodyżka drobno posiekana
6. Pęczek natki pietruszki
7. 3 łyżki jogurtu naturalnego
8. Łyżka chrzanu
9. Sok z 1 cytryny
10. Sól, pieprz
11. Oliwa
Przygotowanie :
W miseczce mieszamy jogurt, chrzan, sok z cytryny, połowę posiekanej natki pietruszki i posiekaną łodygę selera naciowego. Doprawiamy solą i pieprzem.
Jeszcze ciepłe ziemniaki (nie gorące!!!) kroimy na połówki lub na ćwiartki i wrzucamy do miski. Dodajemy wcześniej przygotowany dressing, dokładnie mieszamy, odstawiamy na 2 minuty i dodajemy ser pleśniowy. Na obwodzie talerza rozkładamy plastry bresaoli, na środek nakładamy ziemniaki zmieszane z serem, na wierzch układamy pomidorki koktajlowe, posypujemy reszta natki pietruszki i listkami selera. Następnie wystające plastry bresaoli zawijamy na nasze ziemniaki i pomidory. Całość skrapiamy oliwą i sałatka gotowa.
Sałatka jest sycąca i spokojnie zastąpi Wam obiad :)
SMACZNEGO !!!
Buziaki :*
Święta, święta i po świętach... Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze po takim obżarstwie, planuję przynajmniej przez tydzień jeść zdrowo i w miarę lekko. Tym razem jednak wraz z nadejściem wiosny (o ile w końcu do nas zawita) obiecałam sobie przejść przez detoks słodyczowy !!!
W związku z tym będę się skupiać na dobrym, pełnowartościowym jedzeniu. Będę "kręcić" warzywno-owocowe soki i shake :) I jeść sałatki różniaste, i te lżejsze i te nieco cięższe.
Dzisiaj sałatka z tych nieco cięższych, ale za to jaka pyszna !!! :) Przepis w większości pochodzi z książki Jamie Oliver "Gotuj z Olivierem", ale została nieco zmodyfikowana przez mojego M. Lubię to w sałatkach, że zawsze można ją dostosować do własnych preferencji :)
Co potrzebujemy na przygotowanie 2 porcji :
1. Ok. 350 g ugotowanych, małych ziemniaków (nie obranych, tylko dokładnie oskrobanych)
2. 12 plasterków (po 6 na porcje) breasaoli lub szynki parmeńskiej
3. Dwie garstki pomidorków koktajlowych pokrojonych na ćwiartki
4. Ok 100-120 g sera pleśniowego camembert lub innego pokrojonego na niewielkie kawałki. Zastosujcie taki ser pleśniowy jaki lubicie najbardziej.
5. Kilka listków selera naciowego plus jedna łodyżka drobno posiekana
6. Pęczek natki pietruszki
7. 3 łyżki jogurtu naturalnego
8. Łyżka chrzanu
9. Sok z 1 cytryny
10. Sól, pieprz
11. Oliwa
Przygotowanie :
W miseczce mieszamy jogurt, chrzan, sok z cytryny, połowę posiekanej natki pietruszki i posiekaną łodygę selera naciowego. Doprawiamy solą i pieprzem.
Jeszcze ciepłe ziemniaki (nie gorące!!!) kroimy na połówki lub na ćwiartki i wrzucamy do miski. Dodajemy wcześniej przygotowany dressing, dokładnie mieszamy, odstawiamy na 2 minuty i dodajemy ser pleśniowy. Na obwodzie talerza rozkładamy plastry bresaoli, na środek nakładamy ziemniaki zmieszane z serem, na wierzch układamy pomidorki koktajlowe, posypujemy reszta natki pietruszki i listkami selera. Następnie wystające plastry bresaoli zawijamy na nasze ziemniaki i pomidory. Całość skrapiamy oliwą i sałatka gotowa.
Sałatka jest sycąca i spokojnie zastąpi Wam obiad :)
SMACZNEGO !!!
Buziaki :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)

